Logo Strona główna   Pomoc    Przejdź w górę do witryny Biuletyn Politechniki Śląskiej
Z Życia Politechniki Śląskiej
Nr 6. Marzec 2007
 
Z Życia Politechniki Śląskiej
Icon Z prac Senatu
Icon Kronika Rektorska
Icon Akty normatywne Uczelni
Icon Stopnie naukowe, tytuły, stanowiska
Icon Dział Współpracy z Zagranicą informuje
Icon Z życia CKI
Icon Działalność CEK
Icon 16. Konferencja Geologii Inżynierskiej i Forum Młodych Inżynierów Geologów w Bochum
Icon "Architectonic Structures" w Galerii Wydziału Architektury
Icon Wystawa "mój pierwszy projekt"
Icon Politechnika na targach
Icon Puchar Prezydenta Zabrza dla Wydziału Architektury
Icon Umowa z firmą Comarch
Icon Modernizacja Biblioteki Głównej
Icon Politechnika Śląska znów w czołówce
Icon Przygoda z Arabią Saudyjską
Icon Losy mieszkańców Górnego Śląska w XX wieku
Icon Racjonalne użytkowanie energii
Icon Z życia studentów
Icon Igry 2007
Icon Maraton ukończony sprintem, czyli jak powstało SKNB
Icon Kultura
Icon Koncert Aloszy Awdiejewa
Icon Twarze dzieci - wystawa fotografii
Icon Politechnika Śląska w mediach
Icon Sport
Icon Kronika żałobna
 
 
 
 
Icon
IGRY 2007
PoIGR(Y)ajmy?

Kończąc studia magisterskie miałam na koncie pięć imprez Juwenaliowych. Było naprawdę fajnie, można było się wybrać na koncert, imprezę, napić (tanio) piwa…Ale jakoś nigdy nie zastanawiałam się nad działaniem owej Wielkiej Machiny Organizacyjnej. Po pięciu latach spędzonych na uniwersytecie byłam przekonana, że to już koniec pięknego okresu studiowania. Bo człowiek „już dorósł i spoważniał” i nie żadne Juwenalia mu w głowie. Siadając z drugiej strony biurka na zupełnie dla mnie nowej uczelni, jako „ni pies, ni wydra”, czyli student-doktorant, miałam cichą nadzieję, że spokojnie spędzę te 4 lata. Będę dłubać w swojej robocie i tylko pukanie do moich drzwi właścicieli kart zaliczeniowych, rozlegające się pod koniec semestru, będzie zakłócać tę sielankę...

A tu niespodzianka – na drugim roku studiów awansowałam na regularnego studenta trzeciego stopnia. Świetnie, tego mi jeszcze do szczęścia brakowało! Półtorej roku jakoś przemknęło bez większego hałasu. Tak samo jak dwukrotne politechniczne Igry… Przeżyłam już swoje, więc specjalnie nigdy mnie nie interesowało, co się na nich dzieje. Oczywiście, rzucały się w oczy plakaty, ale przecież mam za dużo na głowie, żeby wziąć w nich udział. A poza tym chyba już jestem na to za stara… Moje Igry ograniczały się więc do wolnego od studentów dnia i straszliwie głośnych grillów pod Domem Studenckim „Solaris”.

No i stało się. W grudniu otrzymałam telefon od przewodniczącej samorządu doktorantów (tak, tak, choć niektórych to może dziwić, jest taki organ uczelniany), że we wtorek mamy spotkanie z formacjami artystycznymi Politechniki, które mają wystąpić w pierwszym dniu Igrów, organizowanym przez nas – doktorantów. W organizację tego dnia zostałam włączona zupełnie przypadkiem i też właśnie w taki sposób postanowiłam potraktować tą imprezę. Przecież to nie może być nic poważnego, no naprawdę, w końcu to tylko trzy majowe dni z koncertami … I nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo się pomyliłam.

I tu dochodzimy do sedna sprawy – komitet igrowy. Jeśli wyobrazicie sobie mechanizm złożony z pewnej ilości małych trybików i kółek zębatych, z których każdy ma swoje zadanie i bez niego reszta nie działa prawidłowo – tak właśnie wygląda organizacja ich pracy. Na pierwszym spotkaniu z grupą Igrowców przyglądałam się im bacznie. Nie wszystkie trybiki zdają sobie sprawę ze swojej funkcji, nie wszystkie są przystosowane do działania w takiej formie i nie wszystkie przejmują się swoją rolą po równo. Za to Główny Napędzający przejmuje się chyba za wszystkich. Spotykają się często, dużo załatwiają, dzwonią, piszą maile i pisma. Każdy drobiazg musi być dopracowany i uzgodniony - a to z kwesturą, a to z działem prawnym, a to podpisany przez Rektora… To są tony umów, faktur, dokumentów… i mnóstwo czasu, który nie wiadomo, gdzie ucieka. Czasem nerwowo patrzą na licznik na stronie… 36 dni – a tu jeszcze całkiem sporo do zrobienia. I wiecie co, każdy, kto tego nie widział od środ- ka, powie – co to za skomplikowanie: zorganizować parę koncertów i tańsze piwo na 2 dni. I – wstyd się przyznać – ja też tak myślałam jeszcze 3 miesiące temu.

A oni naprawdę mają dużo roboty. Czasem czytając posty na igrowym forum żałuję, że piszący nie mogą na chwilę zajrzeć w tę imprezę od podszewki, że nie mogą na jeden dzień zamienić się miejscami z którymś z koordynatorów. Może wtedy by docenili, ile energii i zaangażowania potrzeba, żeby 4 dni Igrów były tym, co dzieje się w maju od 50 lat. Są tacy, którzy krytykują. Nie tylko organizację, ale też repertuar. Nie ma techno, jest rock, nie ma rodzimych zespołów, tylko ściąga się duże zespoły komercyjne… A może po prostu spróbować dobrze się bawić z tym co jest? Na imprezę techno można się wybrać do jakiejś dyskoteki, a rodzime zespoły mają swój własny przegląd organizowany przez samorząd studencki. Jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził. A i tak, sądząc po pozytywnych opiniach, większość studenckiej (i nie tylko) braci jest zadowolona z tego, co będzie grane i jak jest zorganizowane. Chociaż, kto wie, czy pomysły podrzucane na forum nie zostaną wykorzystane w przyszłym roku?

Maj zbliża się wielkimi krokami. Podpisywane są ostateczne umowy i robi się dość nerwowo. Dla nas, uczestników tych majowych imprez to będzie czas dobrej zabawy. Dla organizatorów Igry to - prócz zabawy - praca i spora odpowiedzialność. Za to jeśli plan organizacji półwiecza Politechnicznych Igrów zostanie całkowicie zrealizowany będą mogli być z siebie przede wszystkim dumni. I za taką realizację planu trzymam mocno kciuki.

Aleksandra Ziembińska

IGRY CORAZ BLIŻEJ

IGRY to wielkie święto braci studenckiej odbywające się na Politechnice Śląskiej już od 50 lat. Ta największa na Śląsku studencka impreza kulturalno-rozrywkowa skupia uwagę nie tylko 33 tysięcy żaków śląskiej uczelni, ale także rzeszy mieszkańców Gliwic i okolic. W tym roku – podobnie jak rok temu, odbędzie się na terenie Lotniska Gliwickiego Aeroklubu, a wspierać ją będzie szereg atrakcji oraz imprez towarzyszących.


Główny Napędzający - koordynator główny Igrów 2007 Marcin Woźnica (Dyli)

Żeby uczcić tegoroczny jubileusz, organizatorzy postarali się o niezwykłą oprawę nie tylko koncertową ale i kulturalną. Takie też będą pierwsze dwa dni Igrów czyli 15 i 16 maja. We wtorek 15 maja będzie można posłuchać Chóru Politechniki Śląskiej i zobaczyć występy formacji teatralnych. Środowy wieczór spędzimy ze starym dobrym polskim kinem. Główna część IGRÓW zacznie się w czwartek 17 maja, kiedy wolni od zajęć studenci przejdą korowodem w barwnych przebraniach przez Gliwice, wzbudzając przy tym podziw i śmiech napotkanych ludzi. Cały korowód będzie miał swój finisz na Lotnisku, gdzie solidną dawką muzyki uraczą studentów takie zespoły jak Farben Lehre, Armia, Pidżama Porno, Coma i Indios Bravos. Piątek zaś będzie szansą na zakosztowanie najlepszej muzyki światowej. Calle Sol & Rei Ceballo przeniesie nas w latynoskie klimaty, Lion Vibrations pozwoli poczuć rytmy reggae rodem z Jamajki, a Carrantuohill pokaże, jak bawią się mieszkańcy Zielonej Wyspy. Całość uwieńczy koncert zespołu Lady Pank.


"Ja myślę, że mamy jeszcze parę spraw do przedyskutowania..." Ekipa koordynująca, od lewej: Rafał Brzoska (Meister), Andrzej Kopyto (Jędras), Natalia Major (Majorek), Sonia Hetmańczyk, Mariusz Firszt, Krystian Bielawski (Emil)

W tym roku organizatorzy postanowili pobić także nowy Igrorekord. Co konkretnie to będzie? Na razie jest to niespodzianka. Wiadomo jednak, że bicie rekordu przez kilkanaście tysięcy studentów na pewno będzie spektakularne. Oczywiście nie jest to jedyna niespodzianka, którą szykują organizatorzy. Igry trwają 96 godzin, więc... Mocy przybywaj!!! Warto zauważyć, iż wstęp na wszystkie koncerty i występy jest wolny, a sponsorem głównym całej imprezy jest Browar LECH.

Rafał Brzoska (Meister)

Program IGRÓW 2007:


Wtorek 15 maja „QLTURA”
Kino-Teatr X
19.00 Występ Akademickiego Zespołu Muzycznego
19.45 Występ Akademickiego Teatru „Remont”
20.30 Występ Studia Teatralnego „PRO FORMA” i Chóru Akademickiego

Środa 16 maja „ALE KINO”
Plac pomiędzy akademikami „Piast” i „Ziemowit”
20.00 Noc ze starym, dobrym polskim kinem oraz wielkie grillowanie

Czwartek 17 maja „STUDENT SZALEJE”
Lotnisko Gliwickiego Aeroklubu
15.00 Korowód przebierańców
17.00 Koncert zespołu Farben Lehre
19.00 koncert zespołu Armia
20.30 Oficjalne otwarcie
21.00 Koncert zespołu Indios Bravos
22.30 Bicie „Igrorekordu”
23.00 Koncert zespołu Coma
00.30 Koncert zespołu Pidżama Porno
02.00 Zakończenie imprezy

Piątek 18 maja „MUZYKA ŚWIATA”
Lotnisko Gliwickiego Aeroklubu
17.00 Koncert zespołu Lion Vibration
19.00 Koncert zespołu Calle Sol & Rei Ceballo
21.00 Koncert zespołu Carrantuohill
23.00Koncert zespołu Lady Pank
01.00 Karaokee do białego rana

Więcej szczegółów na temat imprezy, forum, plan i wiele innych informacji znaleźć można na stronie internetowej www.igry.polsl.pl